Pierwszy mróz… czyli pierwsze mroźne pierniczki w tym roku!

  Wiem, wiem, jestem w tym roku wyjątkowo niecierpliwa i z przygotowaniem ciasta na pierniczki po prostu nie mogłam czekać do 11 listopada tym bardziej, że co roku pierników robię coraz więcej i więcej. Z czasem piernikowanie stało się poważnym logistycznym przedsięwzięciem, równie starannie zaplanowanym, co artystycznym. Ciasto powstało z mojego niezawodnego przepisu, teraz spokojnie…