Pierwszy mróz… czyli pierwsze mroźne pierniczki w tym roku!

  Wiem, wiem, jestem w tym roku wyjątkowo niecierpliwa i z przygotowaniem ciasta na pierniczki po prostu nie mogłam czekać do 11 listopada tym bardziej, że co roku pierników robię coraz więcej i więcej. Z czasem piernikowanie stało się poważnym logistycznym przedsięwzięciem, równie starannie zaplanowanym, co artystycznym. Ciasto powstało z mojego niezawodnego przepisu, teraz spokojnie…

Witajcie po radosnej stronie życia…

Bardzo się cieszę, że znalazłam tu wreszcie trochę miejsca dla siebie. Dotąd istniałam w tym drugim, równoległym świecie… Tak! To tam, gdzie ludzie są miękcy i ciepli, psy mają zimne nosy, a dom pachnie kompotem z rabarbaru. Idea Celebracji jest prosta – każdy dzień może być okazją do świętowania i tylko od nas zależy, jakie…