Piernikowe szczęście, czyli o wpływie korzeni na ośrodkowy układ nerwowy!

… a w skrócie: przegoń jesienną depresję zapachem pierników. Choć nie obwieszam jeszcze domu światełkami, wiankami  i bożonarodzeniową chińszczyzną, to uważam, że nie ma lepszego sposobu na szary listopad niż rozjaśnienie go grudniową aurą. W ogóle listopad najchętniej wykreśliłabym z kalendarza, nie pasuje mi do całej reszty roku. Dlatego piernikować zaczynam już teraz i będę…

3, 2, 1… oficjalne otwarcie sezonu piernikowego!

… choć powyżej to tylko półprodukt, melduję posłusznie, że na dobre ogarnęła mnie piernikowa gorączka. W tym roku trochę ułatwiłam sobie pracę, bo linia produkcyjna zdaje się nie mieć końca (7 kilo ciasta na pierniki… i chyba jeszcze trochę dorobię!). Ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi!

Pierwszy mróz… czyli pierwsze mroźne pierniczki w tym roku!

  Wiem, wiem, jestem w tym roku wyjątkowo niecierpliwa i z przygotowaniem ciasta na pierniczki po prostu nie mogłam czekać do 11 listopada tym bardziej, że co roku pierników robię coraz więcej i więcej. Z czasem piernikowanie stało się poważnym logistycznym przedsięwzięciem, równie starannie zaplanowanym, co artystycznym. Ciasto powstało z mojego niezawodnego przepisu, teraz spokojnie…

Słodko słony karnawał, czyli… zaczynamy Nowy Rok z przytupem!

W dzieciństwie karnawał kojarzył mi się z trzema terminami: szkolnym balem, faworkami i moimi urodzinami. To pierwsze otwierało sezon na swawole i pyszności, drugie było hitem moich rodziców od grudnia do lutego, a ostatnie definitywnie zamykało karnawał ocierając się czasem o Wielki Post. Teraz najważniejszym karnawałowym wydarzeniem jest Balonowanie Noworocznych Życzeń, o czym już pisałam…

Żurawiny, choinka i śliwki, czyli… w co opatulić zimowy stół na święta

W tym roku święta były mało zimowe, ale postanowiłam udawać, że za oknem trzeszczy mróz i leżą tony śniegu. Takie założenie wymaga ocieplenia gniazda dużą ilością świątecznych kolorów! Lubię te świąteczne i ponadczasowe standardy kolorystyczne, czyli złoto, czerwień i zieleń, ale tym razem złoto zastąpiłam śliwkowym fioletem. Dla mnie to kolor równie dystyngowany co złoto….

Piernikowe święta, czyli… dla takich chwil warto żyć

… celebracje obudziły się z jesiennego snu, w przeciwieństwie do niedźwiedzi! Bo ktoś musi pracować, żeby ktoś inny mógł spać. Wracam do Was z moimi ukochanymi piernikami, które produkowałam bez wytchnienia od listopada. Teraz czas pakować i rozwozić. Oddaję głos moim tegorocznym gwiazdom (sercom, choinkom i całej reszcie), mam nadzieję, że zainspirują Was do zrobienia…

Menu na miarę maratończyka, czyli wiosna w Nowym Jorku

Dobiegliśmy do mety! Dziś jedenasty odcinek Menu na Miarę – przez całą wiosnę biegaliśmy od stołu do stołu, od urodzin do imienin i celebrowaliśmy razem z naszymi widzami. Bardzo Wam wszystkim dziękuję, że jest Was tak dużo! Obiecuję, że niedługo pobiegniemy w kolejnym kulinarnym maratonie. Tymczasem przedstawiam Wam pogodną, biegającą rodzinę: Danusię oraz jej trzech…

Menu na miarę Baobabu, czyli malgaska kolacja na plaży

To wyjątkowy odcinek Menu na Miarę, bo przy stole pojawili się prawdziwi miłośnicy baobabów. O baobaby nie jest łatwo w Europie, więc ta radosna czwórka regularnie odwiedza Madagaskar. Prawdziwy powód ich powrotów na tę wyspę jest równie piękny, co sam Madagaskar: Gosia, Karolina, Ania i Adam to założyciele fundacji MyBaobab. Fundacja od czterech lat zajmuje…

Menu na miarę kresowej miłości, czyli Polska i Białoruś w jednym garnku

To miała być tylko wakacyjna przygoda, a skończyło się na wielkiej miłości – tak kochać potrafią tylko Słowianie! Katia jest Białorusinką, Wojtek – Polakiem, a ich przyjaciele to również polsko-białoruskie małżeństwo. Przygotowując dzisiejsze menu szukałam wspólnego mianownika, którym okazał się… ziemniak! Tym razem wystąpił w trzech rolach: głównej – jako przystawka, drugoplanowej – jako dodatek…

Menu na miarę los amigos, czyli meksykańskie imieniny

… kolejna niespodzianka, tym razem imieninowa! Uwielbiam robić niespodzianki tym bardziej, jeśli w przygotowaniu przyjęcia pomagają dzieci. Dziś moja bohaterka, Dorota, postanowiła zaskoczyć swojego męża – a w kuchni towarzyszył nam ich synek, Krzyś. Trzylatek w kuchni? Jasne! Uwierzcie mi, zawsze znajdzie się tu coś stosownego do wieku i małych rączek, a przygotowanie jedzenia przez…

Menu na miarę dobrej żony, czyli wielkie greckie urodziny

Greckie żony to boginie domowego ogniska: od świtu do zmierzchu przygotowują rodzinne posiłki, żeby wieczorem dopieścić swoich mężów pyszną kolacją. Cóż, dziś będzie odwrotnie: tym razem to mąż postara się zorganizować swojej piękniejszej połowie wielkie greckie urodziny! To najprawdziwsza niespodzianka! Bohater dzisiejszego odcinka, Wojtek, od lat planuje wakacje w Grecji – postanowiłam nieco przyspieszyć realizację…