Paris-Brest po polsku, czyli grudniowy Paryż w śnieżnej Warszawie

Cudowne, wspaniałe, po prostu najlepsze zakończenie roku – znaleźć się choć na chwilę u źródła mojej słodkiej mocy! Tym razem wpadłam do Paryża na samym początku grudnia, ja i setki tysięcy innych ludzi wiedzionych milionami migoczących światełek na Polach Elizejskich, strzelistymi choinkami w Galeries Lafayette i Printemps, zapachem karmelizowanych jabłek oraz miliardem innych kuszących powodów….

Nowy Jork z widokiem na Warszawę, czyli o Borgia Cafe & Bakery na Francuskiej

Pierwsza słoneczna niedziela w tym roku zapełniła Francuską zimowymi kanapowcami! Wszyscy wyszli zobaczyć, co tak świeci z góry na zmarzniętą Saską Kępę. Patrzenie prosto w słońce nie jest zdrowe, a w nóżki zimno, więc idziemy na kawę! Borgia Cafe & Bakery umiejscowiła się tuż nad lodowym Akwarium. Już przed wejściem stoi romantyczna latarenka, która sugeruje,…

Café gourmand, czyli co koniecznie zamawiać w paryskich restauracjach na deser

To jeden z najpraktyczniejszych nowożytnych wynalazków francuskiej gastronomii – café gourmand czyli deser dla prawdziwych smakoszy. Kawa jest nieodłącznym elementem kultury jedzenia we Francji – mocna, czarna i aromatyczna zwieńcza nawet późną kolację. Zamawiając café gourmand można się spodziewać czegoś pysznego, ale nigdy do końca nie wiadomo, co, poza kawą, pojawi się na talerzu. Zwykle…

Niech mnie piekło pochłonie, czyli… wieczór w Kuchni Dantego

Dwóch wesołych Włochów, dużo dobrego jedzenia z Boską Komedią w tle – czy taki wieczór może się nie udać? O Kuchni Dantego opowiedziała mi koleżanka, która zajrzała tam jesienią i wpadła jak śliwka w kompot. Alfredo i Leonardo, czyli gospodarze, kucharze i kelnerzy w jednym, postanowili połączyć dwie przyjemności: jedzenie i słuchanie. Takie połączenie sprawdza…

Śnieżyca, grzane wino i żarówki, czyli za co kocham Warszawę

  Warszawa ubrała się na Święta w prawie dwa miliony światełek! Cieszę się jak dziecko. Tak właśnie wyglądały zimowe miasteczka z kartek bożonarodzeniowych, które dostawaliśmy od rodziny zza mórz. Jeszcze niedawno najjaśniejszym miejscem Warszawy była lampka na iglicy PKiN, a kołując nad miastem w kierunku Okęcia widać było jedynie czarną dziurę. Teraz błyszczymy z daleka!…

Mamma Mia… czyli u mamusi na Berezyńskiej

… nie, to nie ja zostałam mamuśką, choć od kilku lat mieszkam na Berezyńskiej i karmię stale rosnącą gromadkę z parteru. Na palcach jednej ręki mogę policzyć miejsca na Saskiej Kępie, w których naprawdę lubię jeść, wliczając własną kuchnię. Nie chodzi mi o samo jedzenie, ale też o ludzi, stół, krzesła i wszystko wokół. Jak…

Macarons chez Ladurée, czyli jak grzeszyć, to tylko w niebie…

Krecim zwyczajem wynurzam się z metra na Charles de Gaulle – Etoile. Kolorowy tłum turystów kieruje się prosto na Łuk Triumfalny, a ja przechodzę na drugą stronę Pól Elizejskich i biegnę w stronę Concorde. Nie idę, biegnę! I chociaż rano ledwo zwlokłam się z łóżka, tych siedemset metrów przebiegam bez zadyszki. Grunt to motywacja –…

Jak pachnie czekoladowe szaleństwo, czyli 16. Salon du Chocolat w Paryżu

Dwanaście tysięcy metrów kwadratowych – to dużo, czy mało? Przeciętna tabliczka czekolady ma 171 centymetrów kwadratowych. Zadanie: policz, ile tabliczek czekolady zmieści się na dwunastu tysiącach metrów kwadratowych sali wystawowej numer 5 w Porte de Versailles. Dużo! A teraz zamknij oczy i wyobraź sobie ten zapach. Nie do końca pamiętam, jak udało mi się nie…

Gdzie czas stoi w miejscu, a herbata nigdy nie stygnie…

… czyli jesienny brunch w Mariage Frères   Paryż. Moja pierwsza myśl? Mariage Frères, czyli źródło mojej paryskiej energii. Przynajmniej raz w roku, dzięki moim przyjaciołom, ładuję tu baterie na kolejny rok. Od tego miejsca zaczyna się moja krecia wędrówka od jednej stacji metra do drugiej. Mariage Frères to nie tylko najsławniejsza francuska marka herbaciana…

Long time no hear… czyli wielkie zamieszanie…!

Ostatnie dwa miesiące mojego wesołego życia to niekończący się ciąg nieoczekiwanych zdarzeń. Planowałam mnóstwo różnych ciekawych przedsięwzięć, a wyszło mi z tego… mnóstwo jeszcze ciekawszych przedsięwzięć!     O Ugotowanych cały osobny wpis, czyli opis czterech zabawnych kolacji w towarzystwie nieznajomych. Zaraz po nagraniu programu w całości oddałam się Granicom Smaku, czyli wielkiemu projektowi kulinarnych…

Witajcie po radosnej stronie życia…

Bardzo się cieszę, że znalazłam tu wreszcie trochę miejsca dla siebie. Dotąd istniałam w tym drugim, równoległym świecie… Tak! To tam, gdzie ludzie są miękcy i ciepli, psy mają zimne nosy, a dom pachnie kompotem z rabarbaru. Idea Celebracji jest prosta – każdy dzień może być okazją do świętowania i tylko od nas zależy, jakie…