Celebracje.pl

… strona dla miłośników świętowania z okazji lub bez :)

Rude jest piękne, czyli coś dla miłośników… dyni! 14/10/2012

… tak, tak, celebracje nadal żyją i po wiosenno-letniej hibernacji wracają z porządną dawką kolorów i kalorii. To chyba jedyny blog na świecie, który wraz z nadejściem wiosny wyrywa się z cyberprzestrzeni na powietrze i wraca dopiero, kiedy chłód na zewnątrz nie pozwala już biegać boso po trawie. Jak zwykle dziękuję za cierpliwość i z radosnym zdziwieniem obserwuję, że z dnia na dzień Was przybywa – miło mi bardzo!

Pada? Zimno? Nie w mojej kuchni! Tu jest gorąco i słonecznie, odkąd przyjaciele przynieśli tu wielką, ogromną, chyba dziesięciokilogramową dynię. Obróbka mechaniczna wymagała użycia naprawdę sporej siekiery, ale było warto. Zrobiłam z niej moją ulubioną jesienną zupę (i parę innych pyszności, o których nieco później). Przepis ze specjalną dedykacją dla Pana Tadzia (i wszystkich, którym na widok dyni robi się ciepło na sercu). Jak w każdym moim przepisie, i tu za każdym razem coś zmieniam w zależności od tego, na co akurat mam ochotę.

Krem z pieczonej dyni, batatów i mleka kokosowego (ilość według uznania, ja zwykle robię naprawdę spory garnek)

2-3 kg dyni, umytej, wydrążonej, bez pestek, ze skórą

3 czerwone cebule

2 główki czosnku

4 duże lub 6 mniejszych batatów (lub zwykłych ziemniaków)

rosół / wywar drobiowy – ok. 1 l

400 ml mleka kokosowego

chili w płatkach

sól, pieprz

3-4 liście limonki (kaffir)

trawa cytrynowa (2 świeże)

opcjonalnie świeży imbir (tarty)

oliwa

opcje: kilka łyżek pasty tom-ka lub tom-yum do smaku

Nastawiamy piekarnik na 200 st C. Dynię i bataty myjemy, kroimy w duże kawałki, 2 cebule w ćwiartki (trzecią zostawiamy na później), wrzucamy do dużej miski razem z 1,5 główki czosnku (oddzielam ząbki, ale nie obieram ich), wlewamy 4-5 łyżek oliwy, doprawiamy czarnym pieprzem i solą, mieszamy dokładnie i przekładamy na blachę do pieczenia, wkładamy do piekarnika na 50-60 minut, aż warzywa się upieką i mocno zezłocą. Odstawiamy do schłodzenia, obieramy dynię i bataty ze skóry, czosnek wyciskamy z łupinek.

W dużym (najlepiej żeliwnym) garnku rozgrzewamy kilka łyżek oliwy, a na gorącą oliwę wrzucamy pokrojoną cebulę i pozostały czosnek oraz kilka płatków chili. Kiedy wszystko się zeszkli, wrzucamy upieczone warzywa, zmiażdżoną trawę cytrynową, liście kaffiru (opcjonalnie skórkę z połowy limonki, to zupełnie inny, ale też ciekawy aromat) i wlewamy tyle rosołu (lub wywaru), żeby przykryć wszystkie warzywa.

Gotujemy około 25 minut, żeby wszystkie smaki dobrze się połączyły, wyjmujemy trawę cytrynową i liście (lub skórkę) limonki, dodajemy mleko kokosowe, całość blendujemy na gładki krem. Jeśli zupa jest za gęsta, dodajemy więcej wywaru. Doprawiamy na samym końcu – i tu zwykle, poza solą i pieprzem, dodaję jeszcze trochę pasty tom-ka lub tom-yum, ale bez tego zupa też jest pyszna, naprawdę. Podaję ją z odrobiną kwaśnej śmietany, olejem z pestek dyni (koniecznie), świeżą kolendrą lub chrupiącym plasterkiem boczku. Et voila, kawałek dyni spacyfikowany!

… a poniżej jeszcze jedna ruda piękność, miłośniczka mojej zupy (Melisa szczególnie lubi wersję z chrupiącym boczkiem), próbująca upolować porcję dla siebie…

Wszystkich miłośników rudzielców oraz dyni zapraszam do lektury najnowszego numeru Przebieralni – znajdziecie tam moje przepisy na zdrowy jesienny fastfood!

 

5 Responses to “Rude jest piękne, czyli coś dla miłośników… dyni!”

  1. […] historię wielkiej dyni już znacie: część utopiłam w zupie, a co zrobić z resztą? Nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała stworzyć dyniowej wersji […]

  2. Zunia Says:

    idealny smak egzotycznej jesieni!

  3. Canette Says:

    Aaa jaki piękny piesek, czyżby spaniel? Ja mam spaniela i kocham je wszystkie, a zupę dyniową lubię baaardzo😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s