Celebracje.pl

… strona dla miłośników świętowania z okazji lub bez :)

Jesienne macarons, czyli słoneczne maleństwa z kremem z pieczonej dyni 14/10/2012

… historię wielkiej dyni już znacie: część utopiłam w zupie, a co zrobić z resztą? Nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała stworzyć dyniowej wersji makaroników! Przy okazji wpadłam na pomysł, jak zamienić dosyć mdłą z natury dynię w korzenną pyszność. 2 kilo umytej, wydrążonej i obranej ze skóry dyni pokroiłam w duże kawałki, ułożyłam na blasze do pieczenia, posypałam odrobiną cukru i wiórkami masła, upiekłam, potem przełożyłam do garnka, dodałam do smaku przyprawy korzennej (tym razem przyprawy do szarlotki), cukru i soku z cytryny, gotowałam aż odparował prawie cały sok, wystudziłam, zblendowałam i voila, mam gładki mus z dyni. A potem udało mi się stworzyć najpyszniejszy krem z dyni, jaki jadłam w życiu! Znakomicie sprawdził się do jesiennych makaroników, ale myślę, że mogłabym nim również przełożyć tort, albo wypełnić nim tarteletki z karmelizowanymi gruszkami lub jabłkami.

Przepis bazowy na macarons znajdziecie tu. Tym razem jednak dodałam pomarańczowy barwnik i skróciłam proces mieszania (macaronage), żeby każdy makaronik miał mały wicherek na czubku – w ten sposób moje dyniowe makaroniki wyglądały jak małe dynie.

Krem z pieczonej dyni z białą czekoladą

250 g białej czekolady, drobno pokrojonej
3 łyżki śmietany kremówki
2/3 szklanki musu dyniowego (jw)
jeśli użyjesz zwykłego przecieru z dyni, dodaj również ok 2 łyżeczki przyprawy korzennej (do szarlotki lub do piernika) oraz 2-3 łyżeczki cukru
100 g miękkiego masła

Mus z dyni, kremówkę i ewentualnie przyprawy podgrzej w garnuszku, aż całość zacznie bulgotać. Zdejmij z ognia i dodaj czekoladę, mieszaj, aż wszystko połączy się w gładką masę. Odstaw do ostygnięcia, przełóż do zamrażalnika na pół godziny. Dobrze schłodzoną masę ubij mikserem aż będzie gładka i powróci do temperatury pokojowej, wmiksuj miękkie masło. Najlepiej wypełniać skorupki makaronikowe kremem zaraz po przygotowaniu lub lekko schłodzonym (krem w lodówce mocno tężeje).

A potem już tylko… mmmmmm!

 

3 Responses to “Jesienne macarons, czyli słoneczne maleństwa z kremem z pieczonej dyni”

  1. […] przepis na nadzienie, to krem z mojego poprzedniego wpisu, o tu. […]

  2. Zunia Says:

    zostanę wyznawcą twoich makaroników


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s