Celebracje.pl

… strona dla miłośników świętowania z okazji lub bez :)

Menu na miarę dobrej żony, czyli wielkie greckie urodziny 26/04/2011

Greckie żony to boginie domowego ogniska: od świtu do zmierzchu przygotowują rodzinne posiłki, żeby wieczorem dopieścić swoich mężów pyszną kolacją. Cóż, dziś będzie odwrotnie: tym razem to mąż postara się zorganizować swojej piękniejszej połowie wielkie greckie urodziny! To najprawdziwsza niespodzianka!

Bohater dzisiejszego odcinka, Wojtek, od lat planuje wakacje w Grecji – postanowiłam nieco przyspieszyć realizację planów i na jeden wieczór zabrać rodzinę Wojtka na greckie wyspy.

Na przystawkę podaliśmy zupę z czerwonej soczewicy. Gęsta i aromatyczna, najlepiej smakuje z cierpką oliwą extra vergine oraz słoną fetą i oliwkami. W moim przepisie zupę miksuję tuż przed podaniem, ale Wojtkowi spodobała się w wersji nie miksowanej

Zupa z zielonej soczewicy z fetą

250 g soczewicy (zielonej)
1 l wywaru drobiowego lub warzywnego
puszka krojonych pomidorów z sokiem
2-3 marchewki
2-3 cebule
2-3 ząbki czosnku
oliwa
listek laurowy
oregano
ocet winny (czerwony)
koncentrat pomidorowy do smaku
oliwki do dekoracji

do dużego garnka o grubym dnie wlewamy oliwę, rozgrzewamy i podduszamy na niej drobno krojone cebule, czosnek i marchew (krojoną w kosteczkę); dorzucamy liść laurowy i opłukaną soczewicę, zalewamy 4 szklankami lekkiego wywaru (drobiowego lub warzywnego), gotujemy, aż soczewica będzie miękka; zupę częściowo miksujemy pozostawiając część w formie nie rozdrobnionej; doprawiamy do smaku octem winnym, oregano, solą, ewentualnie odrobiną cukru; przed podaniem dekorujemy chlustem dobrej oliwy extra vergine oraz połówkami oliwek; posypać pokruszoną lub startą na grubej tarce fetą.

Wieczór w Grecji, więc nie możemy zapomnieć o mousace!!! To pierwsze danie, jakie zamówiłam będąc pierwszy raz w Grecji – od razu byłam pewna, że dogadam się z każdym Grekiem!

Mousakę robię dosyć często i, choć nie lubię odchudzać kulinarnych szlagierów, tę potrawę nieco odtłuściłam. Bakłażan chłonie tłuszcz jak gąbka, więc nie smażę go, tylko zapiekam z odrobiną oliwy, a ziemniaki lekko blanszuję. Dzięki temu jest odrobinę lżej, a dom nie pachnie jak smażalnia ryb w Wejherowie…

Mousaka z parmezanową falbanką

3 duże bakłażany lub 6 mniejszych, pokrojonych w podłużne plastry, cienkie
3 duże ziemniaki, pokrojone w cienkie plasterki
1/2 kg mielonej wieprzowiny
2 puszki krojonych pomidorów
2 cebule
1-2 ząbki czosnku
oregano lub mieszanka greckich ziół
oliwa
sól, pieprz, cynamon
torebka tartego parmezanu
1/2 l mleka skondensowanego, niesłodzonego
250 ml wody
łyżka masła
100 g mąki pszennej
3 jajka, dokładnie roztrzepane

plastry bakłażana posypać solą, odstawić na kwadrans, przelać wodą, osuszyć;
skropić oliwą i piec w gorącym piekarniku aż będą lekko złote i miękkie.
Ziemniaki w plasterkach blanszować w osolonym wrzątku, około 2-3 minut, odcedzić, odłożyć do osuszenia;
Cebulę i czosnek pokroić drobno i podsmażyć na oliwie; dodać mielone mięso, zioła i smażyć aż mięso będzie lekko ścięte, dodać pomidory z puszki wraz z sokiem, gotować aż płyn lekko odparuje, doprawić na koniec solą, czarnym pieprzem, szczyptą cynamonu.
Naczynie do zapiekania posmarować oliwą. Na dnie ułożyć połowę bakłażanów tak, aby plastry nieco na siebie zachodziły; przyprawić odrobiną soli i świeżo mielonego czarnego pieprzu; w ten sam sposób ułożyć warstwę ziemniaków, doprawić; przełożyć mięsny sos w całości na warstwę ziemniaków, posypać połową parmezanu; ułożyć pozostałą część bakłażanów;

zrobić grecki beszamel: przelać do garnka mleko skondensowane, wodę, dodać masło i mąkę pszenną, mieszać trzepaczką aż do całkowitego połączenia składników i zgęstnienia, nie doprowadzając do wrzenia; zdjąć garnek z ognia, doprawić solą i czarnym pieprzem, lekko ostudzić, dodać roztrzepane jajka i polać sosem mousakę, całość posypując resztą parmezanu.

Mousakę wstawić do nagrzanego do 180 st C piekarnika i piec 60 do 75 minut aż wierzch będzie ładnie przypieczony. Jeśli pieczemy mousakę w indywidualnych foremkach, wystarczy ok 40-45 minut.

Falbanki parmezanowe
Na wyłożonej papierem do pieczenia / matą silikonową blasze pieczemy okrągłe placuszki z tartego parmezanu (cienkie, ok. 2-3 mm) aż parmezan rozpuści się i lekko zezłoci; gorące placuszki wyjmujemy z piekarnika i formujemy błyskawicznie w kokardki, falbanki lub miseczki – dekorujemy nimi porcje mousaki.

Deser – skoro mamy zdmuchnąć świeczki, czemu nie zrobić tego razem? Pomysł, przyznaję, nie jest mój: kilka lat temu moi przyjaciele zorganizowali dla mnie zasadzkę urodzinową. Przed każdym gościem stał talerz z kawałkiem tortu i świeczką, którą goście zdmuchiwali w mojej intencji. Do dziś zbieram przedziwne plony tamtego przedsięwzięcia!

Wojtek podał swoim gościom miniaturowe torciki – ciasto jest zmodyfikowaną wersją jednego z najbardziej klasycznych greckich deserów – wilgotnego ciasta migdałowego. W wersji oryginalnej ciasto po upieczeniu nasącza się syropem z soku pomarańczowego i cukru. Ponieważ żona Wojtka jest wielbicielką tiramisu, tym razem nasączyliśmy ciasto likierem amaretto. Do ciasta można użyć mąki ryżowej (wersja bezglutenowa) lub pszennej,  w każdym wypadku wyjdzie nam pyszny biszkopt.

Tort pomarańczowo – migdałowy

185 g masła
skórka starta z pomarańczy
275 g drobnego cukru
6 jajek
350 g mielonych migdałów
60 g wiórków kokosowych
150 g mąki ryżowej lub pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
opakowanie serka mascarpone
małe pudełko jogurtu greckiego
cukier puder
amaretto
cynamon

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C; ubijamy masło z cukrem, dodając po woli jajka; dodajemy migdały, wiórki kokosowe, skórkę z pomarańczy, mąkę i proszek do pieczenia, miksujemy dokładnie; przelewamy ciasto do formy, najlepiej silikonowej i pieczemy ok. 1 godziny sprawdzając pod koniec patyczkiem, czy jest gotowe. Ostawić do ostudzenia;
W misce utrzeć na gładki krem pudełko mascarpone i pół szklanki gęstego greckiego jogurtu z 4-6 łyżkami cukru pudru;
upieczone ciasto wyjąć z formy i przekroić na dwa równe placki; foremką wyciąć 12 kółek z ciasta, przygotować 4 talerze deserowe. Na każdym talerzu ułożyć po jednym kółku ciasta pomarańczowego, nasączyć łyżeczką amaretto, posmarować łyżką kremu, przełożyć kolejną warstwą ciasta, amaretto i kremu, układając na wierzchu ostatnie krążki ciasta. Wyszprycować resztę kremu na wierzch torcików, udekorować wyfiletowaną pomarańczą, posypać przez sito cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem. W wersji urodzinowej podawać każdą porcję ze świeczką.

Stół i dekoracje


Grecja kojarzy mi się przede wszystkim z trzema kolorami: wapienną bielą, błękitnym niebem i złotym słońcem. I z prostotą – wystarczy kilka elementów, żeby poczuć się jak na wakacjach. Na białym obrusie położyłam lekką jak mgiełka… błękitną firankę! Tak, kupiłam najtańszą wersję firanek w markecie budowlanym, odcięłam uszka służące do zawieszania i nie musiałam jej nawet skracać – idealnie pasowała do stołu Wojtka i do jego kamionkowej zastawy.

Piękne, słoneczno żółte margerytki włożyłam do szklanego słoja, który na co dzień służy jako bomboniera. Dookoła ustawiłam tea lighty w szklanych naczyniach – światło świec przechodziło przez słój z kwiatami rozświetlając błękitny obrus niczym słońce na niebie.

Nie lubię bałaganu na stole, ale złoty piasek na błękitnym obrusie był doskonałym zwieńczeniem tej krótkiej wycieczki do Grecji.

Obrus biały: gładki żakard, Leroy Merlin

Obrus niebieski: zasłona bawełniana, Leroy Merlin 19,90 PLN!

Talerze: Ikea, zastawa Wojtka

słoik: Tesco

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s