Śnieżyca, grzane wino i żarówki, czyli za co kocham Warszawę

  Warszawa ubrała się na Święta w prawie dwa miliony światełek! Cieszę się jak dziecko. Tak właśnie wyglądały zimowe miasteczka z kartek bożonarodzeniowych, które dostawaliśmy od rodziny zza mórz. Jeszcze niedawno najjaśniejszym miejscem Warszawy była lampka na iglicy PKiN, a kołując nad miastem w kierunku Okęcia widać było jedynie czarną dziurę. Teraz błyszczymy z daleka!…

Pierrrrnikowo, czyli czas piec, pakować i obdarowywać!

W mojej bajce święta zaczynają się w okolicach 11 listopada, kiedy zabieram się za ciasto na pierniki. Niezawodny sposób na jesienną chandrę to zatopić łapki w ciepłym cieście i wypełnić dom zapachem korzeni. Pół godziny mieszania, kilka tygodni cierpliwości i można piec przez cały grudzień. Kolorowy lukier, cukrowe perełki, parę bezsennych nocy, wreszcie kolędowanie po…